Menu

Pamela Love od Simby

O zapomnianych laleczkach Pamela i Bobby i pochodnych

Pamela & Bobby Love

shi4

Moje pierwsze spotkanie z tymi lalkami było początkiem lat 90 -tych, kiedy wróciła z wakacji moja koleżanka z jedną z takich właśnie laleczek. Wszystkie dziewczyny na podwórku też zapragnęły taką lalkę mieć. I zaczeły się nasze poszukiwania w całym mieście. Oczywiście wtedy z pomocą naszych mam i ich portfeli :D Laleczki w końcu zostały dostrzeżone w bardzo malutkim sklepiku przy przystanku. Nie ważne było czy masz 6 czy 12 lat, taką lalkę po prostu trzeba było mieć. Zresztą byłyśmy wtedy trochę znużone lalkami typu Barbie, zwłaszcza, że na oryginalną rodzice za bardzo nie kwapili się wyłożyć pieniążków. Pamelki miały 2 wielkie plusy. Były małe, mniejsze chyba o połowę od Barbie i kilkakrotnie od niej tańsze. Na pierwszy rzut udało mi się od mamy wyprosić Pamelę Ballerinę i chłopaka Bobby'ego dla niej. Potem większość kieszonkowego od babć czy cioć szło na te laleczki. Miałam ich całkiem sporą kolekcję. Niestety miały jedną wadę. Strasznie łatwo łamały im się łączenia poszczególnych części rączek czy nóżek. Tak, że z mojej kolekcji (zbieranej praktycznie jeszcze w liceum, gdy to po raz ostatni udało mi sie kupić taką lalkę, ale już niestety z inną buzią, jak dla ,mnie mniej urokliwą niż pierwowzór) Do dziś zachowały mi się 5 lalek, w tym jeden chłopak oraz całkiem ładny zbiór ubranek w gorszym lub lepszym stanie.

Moją pierwszą, jak już pisałam wcześniej była Ballerina w różowym ubranku. Właściwie chyba była to najpopularniejsza Pamelka, bo jako jedyna (przynajmniej w pierwszej serii lalek) oprócz zginanych rąk i nóg mogła robić szpagat i rozkładać ramiona na boki.

ballerina

Do Balleriny wybrałam sobie Bobby'ego w tzw. hawajskiej koszuli i spodenkach w zielono - czarne pasy. Niestety spodenki nie doczekały się dnia dzisiejszego (gdzieś je zgubiłam) i na zdjęciu prezentuje się z kolei w spodenkach od innego Bobby'ego, od których z kolei nie mam koszulki.

 

 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • ziutek44

    Oj twoj bob jest nawet artykulowany...moj ma zwykle plastikowe nieco tandetne ciałko. A ballerina zachowana w oryginalnym stroju. Wow!

  • shi4

    Miałam i nieartykułowane, ale nie dotrwał żaden z nich do dziś. Niedługo pojawi się i ten Bobby w swoim oryginalnym stroju.

  • maverika

    Łał, pięć pamelek - masz chyba największy zbiór w polskim internecie ;) Życzę powodzenia w walce z aparatem i czekam na kolejne posty.

  • shi4

    Ja pamiętam początkiem lat 90 tych wszystkie moje koleżanki z podwórka takie miały :D I całkiem skutecznie wyparły lalki Barbie by się kurzyły na półkach. Potem wyłudzałam od nich ubranka niektóre albo za barbiowe albo za karteczki z notesów szła wymiana :P Mi się nawet zachował gdzieś filmik jak z koleżanką na sznurkach w jeziorze je nurzamy;p A już chyba z 11-12 lat miałyśmy.

© Pamela Love od Simby
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci